Kalendarz

Czas i miejsce

Białystok

 

Pod koniec lat 90' cztery koleżanki studiujące na wydziale instrumentów smyczkowych na islandzkiej Tónlistarskólinn í Reykjavík postanowiły założyć kwartet – tak narodziła się Amiina. Początkowo dziewczyny skupiały się na muzyce klasycznej, ale z czasem zaczęły grywać z artystami tworzącymi w różnorodnych nurtach. Przełomowym momentem dla Amiiny był 1999 rok, kiedy zespół wystąpił na scenie u boku Sigur Rós. Od tamtej pory Amiina regularnie jeździ z Sigur Rós w trasy oraz towarzyszy nagrywaniu płyt. W międzyczasie do dziewczyn dołączyło dwóch muzyków: perkusista Magnús Trygvason Eliassen i muzyk elektroniczny Guðmundur Vignir Karlsson. W ubiegłym roku Amiina, już jako sekstet, wydała album „Fantômas”, który jest instrumentalną ścieżką dźwiękową do niemego arcydzieła kinowego z 1913 roku o tym samym tytule. Muzyka znakomicie uzupełnia obraz, ale została skomponowana w taki sposób, by była niezależnym dziełem, równie wartościowym bez warstwy wizualnej. Melancholijnie i eterycznie – tak brzmi „Fantômas” Amiiny. Fani zespołu nie będą rozczarowani.

 

WWW | FB


Anna Ternheim to szwedzka wokalistka, songwriterka i obieżyświatka, która z powodzeniem łączy karierę w Szwecji i w USA. W wieku 10 lat zaczęła grać na gitarze. Swój pierwszy zespół założyła podczas rocznego pobytu w Stanach jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna. Zadebiutowała w 2004 roku albumem „Somebody Outside”, który przyniósł jej wiele nominacji i nagród w rodzimym kraju. Każda kolejna płyta umacniała tylko jej status na szwedzkim rynku. Potwierdzały to kolejne nominacje i nagrody, w tym szwedzkie Grammy dla Najlepszej Artystki. W 2008 roku Anna Ternheim zadebiutowała na amerykańskim rynku płytą „Halfway to Fivepoints”. Jej utwory zostały wykorzystane w grach oraz serialach – w amerykańskich „Chirurgach” („What Have I Done – sezon 7) i w szwedzkim serialu „Wallander” powstałym na podstawie prozy Henninga Mankella („Quiet Night” – druga seria). 

W 2017 roku Anna Ternheim wydała swój siódmy solowy album zatytułowany „All the Way to Rio” zawierający osiem klimatycznych, momentami mrocznych kompozycji. Z tej okazji dała serię bardzo kameralnych koncertów promujących nową płytę, podczas których artystce towarzyszy tylko jeden muzyk. W takim właśnie zestawieniu zobaczymy Anne Ternheim podczas tegorocznej edycji Halfway Festival.



 

Annie Hart to 1/3 kobiecego składu Au Revoir Simone, którego fanem jest sam David Lynch. Artystka w 2017 roku zadebiutowała solowym, elektryzującym albumem „Impossible Accomplice”, który też sama wyprodukowała. Kiedy zespół zrobił sobie przerwę, Annie w zaciszu piwnicy swojego brooklińskiego domu tworzyła popowe piosenki na klasycznych syntezatorach. Zainspirowana brzmieniami Laurie Spiegel i Tubeway Army, Annie wymykała się do swojego muzycznego zakątka, gdy jej dzieci zasypiały i oddawała się poszukiwaniom idealnych dźwięków oddających emocje. – Niech będzie to melancholia, tęsknota, szczęście lub po prostu pragnienie, nie ma lepszego sposobu na wyjaśnienie mojego najskrytszego świata niż przejście przez słowa i odnalezienie uczucia, które może wywoływać dany dźwięk – mówi Annie.
W utworach takich jak pierwszy singiel „Hard To Be Still” (pojawiający się w serialu „Gypsy” z Naomi Watts), Annie odsłania warstwy, by ukazać surową wersję sennego synth popu, z którego znany był jej zespół. Jak pisał amerykański Vogue zapowiadając nowy singiel Hart: „Annie jest gotowa, by podzielić się swoim nowym doświadczeniem, swoją nowo odkrytą mądrością i pociechą z całym światem”.

 

FB

 

W karierze Jane Weaver jest coś intrygującego i zadziwiającego jednocześnie. Artystka po 22 latach grania i wydaniu 8 albumów, osiągnęła swój twórczy szczyt za sprawą wydawnictwa „The Silver Globe”, które w równym stopniu było zainspirowane twórczością Yoko Ono i reżysera Andrzeja Żuławskiego. Brzmi zaskakująco? Taka jest właśnie Jane Weaver. Przez lata występowała z kapelami Kill Laura i Misty Dixon, następnie jako artystka solowa, której twórczość przeszła od akustycznych ballad do awangardowej elektroniki i improwizacji. Jej najnowszy album „Modern Kosmology” udowadnia, że Jane posiada niespotykany talent do psychodelii i funduje nam doznania muzyczne pochodzące z alternatywnej rzeczywistości.

 

WWW | FB


Od samego początku zespół Low podąża konsekwentnie indywidualną muzyczną ścieżką. Na tyle skutecznie, że dziś nie mieści się już w wąskim pojęciu slowcore, którym określano pierwsze dokonania grupy i nie daje się łatwo zaszufladkować. Muzyka Low jest z jednej strony minimalistyczna, chłodna, surowa i skupiona z drugiej pełna ukrytych emocji i introwertycznej energii; to niepokojąco – neurotyczny zgrzytliwy szept.
Nieco przewrotnie można powiedzieć, że Low to projekt rodzinny. Trzon zespołu tworzy małżeństwo – Alan Sparhwawk i Mimi Parker. On gra na gitarze i śpiewa, ona gra na zredukowanym do niezbędnego minimum zestawie perkusyjnym. Ich śpiew – chłodny, wydawałoby się pozbawiony emocji – jest jednym ze znaków rozpoznawczych zespołu. Oboje są członkami Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (mormoni).
Grupa powstała wiosną 1993 roku w Duluth w stanie Minnesota i była nieco przewrotną i żartobliwą odpowiedzią na dominujący wówczas na lokalnej scenie post – punkowy zgrzyt i hałas. Muzycy Low postanowili sprawdzić jak publiczność odbierze znacznie bardziej minimalistyczne, wyciszone dźwięki. Rok później ukazała się debiutancka płyta zatytułowana I Could Live in Hope. W sumie zespół ma na swoim koncie już 11 krążków.
Ale cały czas udaje się grupie zachować z jednej strony swój własny rozpoznawalny styl, z drugiej wciąż tworzyć oryginalną, świeżą i docenianą zarówno przez krytykę jak i publiczność muzykę. Nie ulega wątpliwości, że obecnie Low to kultowa i silna marka w świecie muzyki niezależnej.


WWW | FB

 

Villagers to zasadniczo Conor O'Brien i przyjaciele, którzy razem z nim nagrywają i koncertują. Ten irlandzki songwriter wokalista i gitarzysta powołał do życia Villagers w 2008 roku. Dwa lata później ukazała się debiutancka płyta zespołu „Becoming a Jackal”, która przypadła do gustu zarówno krytykom jak i publiczności. Została także nominowana do corocznej nagrody muzycznej Wielkiej Brytanii i Irlandii The Mercury Prize. Nie inaczej było w przypadku drugiego wydawnictwa grupy, albumu „Awayland”, który zawiera największy przebój zespołu utwór „Nothing Arrived”. Płyta okazała się także komercyjnym sukcesem w Irlandii, osiągając pierwsze miejsce na liście sprzedaży. Krążek został także uznany za najlepszy irlandzki album roku 2013 (The Choice Mercury Prize). Kolejna płyta „Darling Arithmetic” ukazała się dwa lata później w 2015 roku. Fani nie kryli zadowolenia, a Villagers ponownie święcił triumfy sprzedażowe w rodzimej Irlandii. Ostatnie wydawnictwo zespołu „Where Have You Been All My Life?” z 2016 roku to album  zawierający koncertowe wersje wcześniej opublikowanych utworów.

Villagers już od kilku lat znajdował się na liście życzeń festiwalowiczów. Nic w tym dziwnego, bo jego klimatyczny, nastrojowy indie folk idealnie pasuje do Halfway Festival. A że rok 2018 ma być ważny dla Villagers i że zespół po krótkiej przerwie rusza w trasę, to wreszcie spotka się z nami w połowie drogi w białostockim amfiteatrze.

 

WWW | FB